Na taki scenariusz wskazują lepsze od oczekiwań dane makroekonomiczne płynące w ostatnim czasie z Chin, Stanów Zjednoczonych oraz strefy euro.

Głównym czynnikiem ryzyka będzie natomiast sytuacja geopolityczna na świecie związana m.in. z planowanymi na 2017 rok wyborami we Francji oraz Niemczech.

Ostatnie dane pochodzące z gospodarek europejskiej oraz chińskiej wyraźnie wskazują na możliwą poprawę sytuacji w 2017 roku. Spadek chińskiego tempa wzrostu gospodarczego wyhamował na poziomie 6,7 proc., podczas gdy analitycy oczekiwali, że to tempo wzrostu będzie się nadal osłabiało – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Piotr Szulec dyrektor ds. komunikacji inwestycyjnej Pioneer Pekao Investments – Natomiast dane ze strefy euro pokazały tempo wzrostu PKB na poziomie 1,7 proc. w ujęciu rocznym – dodaje.

Według najnowszych prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF) tempo wzrostu gospodarczego Chin wyniesie w tym roku 6,6 proc. W kolejnych latach oczekiwane jest z kolei powolne wyhamowywanie dynamiki wzrostu PKB Państwa Środka. Według oczekiwań analityków IMF w latach 2017–2018 wzrost gospodarczy w Państwie Środka obniży się do 6 proc. rocznie.

Z kolei jeśli chodzi o sytuację w strefie euro, to odczyt za II kwartał 2016 roku był już siódmym z rzędu, kiedy dynamika wzrostu gospodarczego przekraczała 1 proc.

Jeżeli spojrzymy na te dane dotyczące europejskiej oraz chińskiej gospodarki, to zobaczymy, że wiele wskazuje na to, że w przyszłym roku możemy mieć dalsze pozytywne zaskoczenia. To z kolei mogłoby zmienić oczekiwania analityków, którzy dotychczas zakładali, że tempo wzrostu całej gospodarki światowej będzie raczej słabło, niż przyspieszało – przewiduje Szulec.

W czerwcu tego roku Bank Światowy obniżył swoje prognozy dotyczące tegorocznego globalnego wzrostu gospodarczego do zaledwie 2,4 proc. (wobec 2,8 proc. oczekiwanych w styczniu). Zredukowane zostały także szacunki co do dynamiki światowego PKB w kolejnych latach. W przyszłym roku ma być to 2,8 proc. (względem 3,1 proc. prognozowanych na początku roku), natomiast rok 2018 ma się zakończyć wzrostem światowego PKB na poziomie 3,0 proc. (wobec 3,1 proc. przewidywanego na początku tego roku).

Jak popatrzymy na ostatnie dane z amerykańskiej gospodarki, tam też mamy poprawę. To z kolei może zdecydować o tym, że w 2017 roku ku zaskoczeniu wielu zobaczymy lepsze niż oczekiwane tempo wzrostu gospodarczego – zauważa dyrektor ds. komunikacji inwestycyjnej Pioneer Pekao Investments.

Zdaniem analityka korzystne prognozy dla globalnej gospodarki potwierdzają także najnowsze odczyty indeksu PMI dla sektora usług, którego wskazania zarówno dla rynku chińskiego, jak i europejskiego przekroczyły 53 punkty, a jego amerykański odpowiednik, czyli ISM, wzrósł w listopadzie do 57,2 pkt.

– W przyszłym roku tak naprawdę będziemy mieli do czynienia ze starciem się dwóch grup czynników. Jedne czynniki ryzyka o charakterze geopolitycznym takie jak m.in. wybory we Francji czy Niemczech, a z drugiej wspomniane już poprawiające się dane fundamentalne, czyli dane makroekonomiczne z poszczególnych gospodarek – tłumaczy ekonomista.

Wybory prezydenckie we Francji zostały rozpisane na 23 kwietnia (I tura) oraz 7 maja 2017 roku (II tura). Natomiast o obsadzie stanowiska kanclerza Niemiec zadecydują wybory do Bundestagu planowane na drugą połowę września przyszłego roku.

Źródło: newseria.pl